iluzja światła

Niewiele pamiętam z tej nocy. To jakby w retrospekcji zobaczyć rozmazaną plamę uchwyconą w konturze linii zamkniętej. Kim jest owa rozmytość, która zastygła pomiędzy granicznymi liniami odgradzającymi życie i śmierć.
Nie dostrzegam przestrzeni, powietrze gęstnieje a ja w popłochu rozglądając się nie wiem, w którą stronę ruszyć. Stoję niezdecydowana w półcieniu nie wiedząc, gdzie jest mój początek a gdzie koniec.
Odkąd pamiętam nigdy nie czułam się ukorzeniona. Nigdy miejsce ani czas przypisane mi, wbrew mej woli, nie stanowiły dla mnie azylu. Trochę tu, trochę tam, jakby nie zależało mi. Zero współpracy, znikomość gestów, splątane słowa, czarne myśli. Moja „puszka Pandory”.


Każde światło budzi we mnie wolę bycia, odwagę i nadzieję. Idę w kierunku światła i kiedy już jestem bliska celu… okazuje się, że to nic innego jak iluzja światła. I znów zastygam pomiędzy granicznymi liniami a zegar, wiszący na ścianie, rozlicza mnie z „tik-tak”, z „tik-nie”, tykanie mojego zegara na „tak” i na „nie”.

Subscribe to our newsletter!

Marta Zieleniesia Opublikowane przez:

4 komentarze

    • Marta Zieleniesia
      2023-01-06

      Życie jest odmierzane zegarem.
      Są cele, które osiągamy.
      Czasami jednak ważniejsze jest postawienie sobie celu i samo dążenie do jego osiągnięcia.

  1. Krzysztof Urban
    2023-01-06

    Kiedyś dostałem rower. I tak po zastanowieniu, wychodzi, że między tik-taknięciami jest jazda na rowerze.

  2. Ama Terasu
    2023-01-06

    Co może być między tik i tak zegara? Między tak a nie życia? A co, jak nie jazda rowerem?! Wiatr w twarz przypomni o wolności. Cel będzie tym, kim się jest. Pojawi się uważność. Nie wpaść w kałużę. Nikogo nie ochlapać. Aż tyle?

Dodaj komentarz